Co piąty katolik uważa, że nie ma życia po śmierci. Czyli wiara jak opcje w smartfonie. (KZD #11)

(grafika na podstawie singla Depeche Mode "Personal Jesus")

Prawie 20 procent polskich katolików uważa, że śmierć jest definitywnym końcem istnienia i po niej “nic nie ma”. Szokujące. Przynajmniej dla mnie. Czy można więc “przyciąć” sobie wiarę chrześcijańską do własnych “wymiarów”. Czy chrześcijanin może/powinien wybierać te zasady wiary, które mu pasują, tak jakby ustawiał sobie opcje w smartfonie? To pytania. Odpowiedzi spróbujemy znaleźć na #11 spotkaniu klubu Zasadniczo Dyskusyjnego, 26 kwietnia.

(Czas czytania tego tekstu: 3 minuty 15 sekund. Dacie radę :) )

To nie będzie tekst miły dla polskich katolików. Znajdą w nim smutne prawdy także pozostali chrześcijanie, ale chyba szczególnie ciekawy - wbrew pozorom - będzie dla agnostyków i ateistów*. No to jedziemy.

Polski katolicyzm, jawi się w świetle badań przeprowadzanych w ostatnich latach przez instytut badawczy CBOS, jako mieszanka przekonań i symboli wziętych katechizmu, Biblii, tradycji ludowej oraz... innych religii, jak choćby przekonanie o reinkarnacji. 

Inspiracją dla tego tekstu był pewien przedwielkanocny artykułu w Onecie. Możecie powiedzieć, że Onet to średnie źródło dla poważnych tekstów* o wierze. Nie zgodzę się, bo autorzy oparli go o solidne podstawy badawcze, opublikowane w latach 2015 - 2017 przez CBOS. podobny artykuł opublikował też np. “Gość Niedzielny”

Wyniki są szokujące 

Oddam głos ankieterom CBOS-u: “W badaniach CBOS z 2017 r. mianem katolików określiło się 92 proc. Polaków. Natomiast konkretne wskaźniki pokazują tę religijność w całkowicie innym świetle. Ujawniają jej sprywatyzowanie. Nie tylko uważa się religię za część prywatnych przekonań, ale również tworzy się własny wariant wierzeń i wybiera z nich tylko to, co wygodne bądź modne”.

“Modne”!? Wiarą w to, czy zmartwychwstajemy, czy jednak nie, ma decydować moda? Być może, bo deklaracje, że wierzy się w istnienie Szatana, wywołują dziś co najwyżej eksplozje śmiechu. 

A przecież bez Szatana nie ma Boga. Dobro i Zło współistnieją. 

Gdyby nie było Zła, to jaki sens miałoby, kluczowe dla chrześcijaństwa, pojęcie “zbawienia”?! 

No bo “od czego” moglibyśmy być zbawiani gdyby nie było Zła?


Zmartwychwstanie? No być może

Niezależnie od formuły wyznawania chrześcijaństwa, to właśnie zmartwychwstanie Jezusa powoduje, że ta wiara ma sens i cel. Tymczasem CBOS: “Wiarę w zmartwychwstanie zmarłych deklaruje 62 proc. Polaków, w tym zaledwie 34 proc. zdecydowanie. 

Inaczej mówiąc, ponad jedna czwarta osób deklarujących się jako katolicy, nie wierzy w coś, co jest istotą chrześcijaństwa.

Łopatologicznie: oni nie wierzą w to, w co wierzą. Czegóż jednak wymagać skoro według sondażu z 2015 r. w Boga wierzy bez żadnych wątpliwości tylko 56 proc. Polaków. A przecież wg “Gościa Niedzielnego”, katolikami jest 92% mieszkańców Polski...

Ale największe zaskoczenie wywołały u mnie odpowiedzi na to, co czeka nas po śmierci.

Co jest po śmierci? No nic.

Badanie CBOS-u bezlitośnie ujawnia kolejne fakty. 

Prawie ⅕ polskich katolików na pytanie, co stanie się z nami po śmierci twierdzi, że "nic – śmierć jest końcem". 

18 procent "wiernych" nie wie więc po co i w co wierzy? Znowu wybór "wygodnej opcji" w religijnym smartfonie pt. “śmierć = koniec”.

No to wbijmy ostatni gwóźdź: “W całkowicie sprzeczną z nauką Kościoła reinkarnację (wędrówkę dusz) wierzy 30 proc. Polaków” - pisze CBOS. 

Z badań wynika za to, że Kościół i wiara przydają się Polakom głównie przy opcjach “ślub” i “pogrzeb”. Zgodnie z badaniami 2015 r. ślub kościelny za ważny uważa 81% respondentów, a aż 85% chce mieć religijny pogrzeb. 

Już słyszę śmiech moich koleżanek i kolegów ateistów i agnostyków, dla których te dane są jedynie potwierdzeniem wybranej przez nich drogi życia. Szkoda czasu na wiarę, w którą nie wierzą sami wierni...

Jerzy Nowosielski, malowidło naścienne w kościele Zesłania Św. Ducha w Tychach

Dlaczego tak się dzieje?

W świecie, w którym możesz ustawić sobie “opcje” wszystkiego, gdzie personalizujesz Spotify, by dostawać powiadomienia o ulubionych wykonawcach, gdzie ważną kwestią jest ustawienie sobie wygaszacza ekranu na taki jaki lubisz, tendencja do wybierania sobie opcji wiary musiała się pojawić

No bo skoro nie lubię "opcji modlenia się", bo mnie męczy, to przecież mogę ją usunąć. Jak apkę z grą. Ale już pogrzeb chcę mieć religijny, bo to przecież fajna opcja polisy ubezpieczeniowej “jakby jednak tam  dalej coś było”.

Ludzie zachowują się coraz bardziej jakby tylko zapisali się do jakiegoś Kościoła i to w zupełności im wystarczy. 

Samo "zapisanie" ma dawać gwarancję życia wiecznego, zbiór nakazów i zakazów jedynie im przeszkadza.

A przecież zapisanie się gdzieś samo w sobie nic nie znaczy. To, że się zapisałem do klubu karate nie znaczy, że automatycznie jestem świetnym karateką. To, że chodzę na spotkania literackie nie powoduje, że zostaję dobrym pisarzem. 

Jest więc aż nadto powodów, by zrozumieć, dlaczego "prywatyzujemy" sobie wiarę. Wybieramy z katechizmów czy Biblii pasujące nam fragmenty, odrzucamy te, które uwierają. 

Chcemy z Mateuszem podyskutować o tym na #11 Klubie Zasadniczo Dyskusyjnym 24 kwietnia. Dotychczas nie rozmawialiśmy o wierze, ale to przecież niezwykle ważny temat, dlatego czas najwyższy się nim zająć. Nie musisz być “ekspertem”, teologiem, by o zasadach wiary dyskutować. W końcu jakimi “ekspertami” byli zwykły rybak i poborca podatkowy, których znamy dzisiaj jako św. Piotra i św. Mateusza?

Jeżeli nie znacie jeszcze KZD, to czas najwyższy wpaść na spotkanie jedynego w Polsce takiego  Klubu, gdzie raz w miesiącu spotykają się ludzie o różnych poglądach i dyskutują bez hejtu. Twarzą - w - twarz. Zapraszamy.



KZD #11 “Uszyj sobie wiarę na miarę"
26 kwietnia 2018, godzina 19:00
jak zawsze Kawiarnia Wejsciówka w podziemiach teatru Horzycy
jak zawsze wstep za darmo
jak zawsze 90 minut i ani chwili dłużej.

Zapraszają Mateusz i Jarosław

---

* Przepraszam od razu Was, Drodzy wierni Kościoła Katolickiego, gdybyście poczuli się niekomfortowo, ale będę w tym tekście koncentrował się na katolicyzmie, bo jego dotyczyły badania i jest wiarą absolutnie dominującą w Polsce.


* Wyniki badań podane w tekście, zaczerpnięte zostały z artykułu z Onet.pl, korzystającego z następujących źródeł: 
  • Praktyki wielkopostne i wielkanocne Polaków, CBOS, komunikat z badań nr 47/2014.
  • Zmiany w zakresie podstawowych wskaźników religijności Polaków po śmierci Jana Pawła II, CBOS, komunikat z badań nr 26/2015.
  • Kanon wiary Polaków, CBOS, komunikat z badań nr 29/2015.
  • Sfery sacrum i profanum w życiu społecznym, CBOS, komunikat z badań nr 31/2015.
  • Przynależność Polaków do ruchów i wspólnot religijnych, CBOS, komunikat z badań nr 84/2017.
  • "Opinie i Diagnozy" nr 38/2017, CBOS, Warszawa 2017.
  • Terytorialne zróżnicowanie jakości życia w Polsce w 2015 r., w: "Studia i Analizy Statystyczne", GUS, Warszawa 2017.

Popularne posty z tego bloga

"Jej dziura chce kocura, co w pi**e jej pohula" Czyli jak dostałem propozycję współpracy

Estetyczna kastracja - to plan dla uczniów polskich szkół na najbliższe lata