Kino “superbohaterskie” jest jak disco-polo. Klub Zasadniczo Dyskusyjny #12

Obraz
Kino “superbohaterskie” jest jak disco-polo. Szkodzi swojej dziedzinie sztuki. Jedno filmowi, drugie muzyce. Dlatego podczas najbliższego Klubu Zasadniczo Dyskusyjnego, na którym podyskutujemy pod hasłem "kino dokumentalne vs. blockbustery", nie zamierzam być delikatny. Jeżeli ktoś wkurzy się, tym o co napisałem poniżej, zapraszam na Klub, 19 maja do Miejskiego Centrum Kultury w Bydgoszczy. Chętnie podyskutuję.

Antybohater to może też Ty! Sprawdź

Plakat Tofifest 2017: antybohater Travis "Taksówkarz" Buckle
Raz w roku jest w Toruniu taki czas kiedy rządzi kino. Ten czas to festiwal filmowy Tofifest, w tym roku odbywający się po raz 15-ty. Jako, że to impreza z założenia i z hasła przewodniego -  niepokorna, to temat wiodący na swój jubileusz wybrała przewrotny.


Szefowa i twórczyni Tofika, Kafka Jaworska postanowiła osnuć festiwal wokół postaci filmowego Antybohatera. Na jubileusz raczej należało się spodziewać jakiegoś spolegliwego tematu lub dostojnych przemyśleń nad upływem czasu, ale jak pisałem – niepokorność.

Bo trzeba dużej dozy odwagi, by otwierać dyskusję o Antybohaterze, w czasie, gdy bycie szumowiną zerem coraz częściej jest atutem i zaletą. Żyjemy w świecie w którym wystarczy zrobić sobie kilkadziesiąt ładnych selfie i wrzucić je na Instagram, by stać się gwiazdą krajowej lub światowej sławy.

Tofifest pyta o Antybohatera w czasie, gdy kina zagracone są coraz bardziej pustymi ekranizacjami komiksów, które zapętlają się same wokół siebie, tak że nie wiadomo już kto, co i skąd. W czasie gdy przy totalnie pełnych salach idzie w Polsce „produkt filmopodobny” o nazwie „Botoks”.

Antybohater to bowiem bardzo skomplikowana postać. Np. Don Vito Corleone z „Ojca chrzestnego”, taksiarz Travis Buckle z „Taksówkarza” czy Leon Zawodowiec. Lubimy gościa, chociaż na zdrowy rozsądek nie powinniśmy. Czy postępujemy dobrze? Czy nie powinniśmy takiego szefa mafii tylko i wyłącznie piętnować, a tymczasem mu nawet współczujemy?

Bo chyba bycie Antybohaterem jest „bardziej ludzkie” od bycia wzorem lub jednoznacznym złem. Wokół nas jest wielu takich ludzi - ani całkiem złych, ani całkiem dobrych. A tak naprawdę czy my sami nie bywamy właśnie tacy?

Mądry wybór Tofi. Trudne pytanie, ale odpowiedź, gdy ją znajdziemy, może być trudniejsza do zaakceptowania.

Udanych poszukiwań - Tofifest startuje już jutro.

***
Wszystko o tym co na Tofi TUTAJ
A program TUTAJ



Popularne posty z tego bloga

"Jej dziura chce kocura, co w pi**e jej pohula" Czyli jak dostałem propozycję współpracy

Estetyczna kastracja - to plan dla uczniów polskich szkół na najbliższe lata