Antybohater to może też Ty! Sprawdź

Plakat Tofifest 2017: antybohater Travis "Taksówkarz" Buckle
Raz w roku jest w Toruniu taki czas kiedy rządzi kino. Ten czas to festiwal filmowy Tofifest, w tym roku odbywający się po raz 15-ty. Jako, że to impreza z założenia i z hasła przewodniego -  niepokorna, to temat wiodący na swój jubileusz wybrała przewrotny.


Szefowa i twórczyni Tofika, Kafka Jaworska postanowiła osnuć festiwal wokół postaci filmowego Antybohatera. Na jubileusz raczej należało się spodziewać jakiegoś spolegliwego tematu lub dostojnych przemyśleń nad upływem czasu, ale jak pisałem – niepokorność.

Bo trzeba dużej dozy odwagi, by otwierać dyskusję o Antybohaterze, w czasie, gdy bycie szumowiną zerem coraz częściej jest atutem i zaletą. Żyjemy w świecie w którym wystarczy zrobić sobie kilkadziesiąt ładnych selfie i wrzucić je na Instagram, by stać się gwiazdą krajowej lub światowej sławy.

Tofifest pyta o Antybohatera w czasie, gdy kina zagracone są coraz bardziej pustymi ekranizacjami komiksów, które zapętlają się same wokół siebie, tak że nie wiadomo już kto, co i skąd. W czasie gdy przy totalnie pełnych salach idzie w Polsce „produkt filmopodobny” o nazwie „Botoks”.

Antybohater to bowiem bardzo skomplikowana postać. Np. Don Vito Corleone z „Ojca chrzestnego”, taksiarz Travis Buckle z „Taksówkarza” czy Leon Zawodowiec. Lubimy gościa, chociaż na zdrowy rozsądek nie powinniśmy. Czy postępujemy dobrze? Czy nie powinniśmy takiego szefa mafii tylko i wyłącznie piętnować, a tymczasem mu nawet współczujemy?

Bo chyba bycie Antybohaterem jest „bardziej ludzkie” od bycia wzorem lub jednoznacznym złem. Wokół nas jest wielu takich ludzi - ani całkiem złych, ani całkiem dobrych. A tak naprawdę czy my sami nie bywamy właśnie tacy?

Mądry wybór Tofi. Trudne pytanie, ale odpowiedź, gdy ją znajdziemy, może być trudniejsza do zaakceptowania.

Udanych poszukiwań - Tofifest startuje już jutro.

***
Wszystko o tym co na Tofi TUTAJ
A program TUTAJ



Obsługiwane przez usługę Blogger.